Przepis na perfekcyjny makijaż ślubny

Sezon ślubny ruszył pełną parą! Dlatego tematem tego wpisu będzie makijaż ślubny. Co zrobić, żeby nie wstydzić się go przez następne 50 lat? Odpowiedź znajdziecie w poście! Podrzucam też moją propozycję makijażu ślubnego. Jest on dość uniwersalny i pasuje wielu typom urody, blondynki mogą go delikatnie rozjaśnić, brunetki lepiej wyglądają w ciemniejszej wersji. Makijaż oka został wykonany paletą NAKED3 Urban Decay. Pełna lista kosmetyków znajduje się na dole posta.

Wizażystka czy własne dłonie?

Czy makijaż w dniu ślubu można wykonać samemu? Można, tylko czy to jest dobry pomysł? Moim zdaniem nie, nawet jeśli Pani Młoda jest profesjonalnym wizażystą. Dzień ślubu to najczęściej bieganina, szaleństwo, masa telefonów – a bo to kwiatki nie takie jak trzeba, a to mucha Pana Młodego zaginęła. Pani młoda, która miała się zająć sobą w tym dniu jest nagle angażowana we wszystkie inne rzeczy. W przypadku, gdy wizyta u makijażystki nie została umówiona i wykonanie makijażu nie jest ustalone na konkretną godzinę, to może się okazać, że na własny ślub będziesz się malować do lusterka w samochodzie w drodze do kościoła. Uważam, że w tym dniu warto wykonanie makijażu powierzyć innej osobie.

Jak znaleźć dobrą wizażystkę?

Najlepiej przekopać internet! Facebook jest przepełniony profilami makijażystów, którzy wrzucają zdjęcia swoich prac. Warto też przeczytać opinie lub zagadać do osób, które korzystały z usług danej makijażystki i podpytać czy były zadowolone. Co do rezerwacji – większość wizażystów ma zapisy na rok, a czasem nawet i dwa lata w przód. Dlatego jeśli uda się ustrzelić wolny termin to najlepiej zabookować go od razu. Pamiętaj – to nie kosmetyki tworzą wizażystę! Dlatego skup się na przejrzeniu portfolio i opiniach. Uciekaj jak najdalej jeśli wizażystka z niewiadomych przyczyn nie może Ci pokazać swojego portfolio, ale twierdzi, że jest profesjonalna bo używa tylko Diora i Chanel.

Makijaż próbny – na co to komu?

Na co? A no na to, że jak na makijaż w dniu ślubu wpadniesz spóźniona lub będą za Tobą dzwonić po kilkaset razy „Jak długo jeszcze?” – w przypadku, gdy umówisz się przed weselem na makijaż próbny, twoja wizażystka od początku będzie wiedziała jaki makijaż ma wykonać, dzięki czemu zyskasz na czasie i unikniesz niepotrzebnego stresu. Makijaż próbny to bardzo istotna rzecz, na takiej wizycie wszystko zostaje dokładnie ustalone, przegadane i przetestowane. W tym dniu możesz sprawdzić trwałość makijażu, pooglądać go w różnym świetle, zrobić milion zdjęć, żeby upewnić się, że to właśnie taki makijaż sobie wymarzyłaś. Najlepiej makijaż próbny zrobić na ok. 2 tygodnie przed ślubem. W związku z tym, że makijaż próbny trwa nieco dłużej niż makijaż w dniu ślubu, większość wizażystek nie wykonuje go w soboty. Ja również swoje klientki na makijaże próbne zapraszam w tygodniu, najlepiej w godzinach przedpołudniowych, by miały możliwość testować go cały dzień. Na makijaż próbny przygotuj zdjęcia z inspiracjami – jakie makijaże Ci się podobają (wystarczy je wyświetlić w smartfonie), wizażystka też chętnie zobaczy jaką planujesz mieć fryzurę, jaka jest sukienka, biżuteria, bukiet. Jaki ma być styl wesela, czy eleganckie lata 30-ste czy rustykalna zabawa w stodole? To wszystko pomoże wizażystce stworzyć idealnie pasujący look. Pamiętaj, że jeśli odpuścisz makijaż próbny i przyjdziesz tylko na makijaż w dniu ślubu – nie będziesz miała wiele do powiedzenia. Wizażystka będzie miała ograniczoną ilość czasu i zabraknie go na dyskusje. Będziesz musiała zdać się na nią, bez wybrzydzania.

Wypielęgnowana cera – sekret perfekcyjnego makijażu ślubnego

Choćby twoja makijażystka była mistrzynią świata i dysponowała najlepszymi kosmetykami jakie kiedykolwiek zostały wyprodukowane – jeśli twoja skóra będzie zaniedbana, makijaż będzie wyglądał marnie. Niestety taka jest smutna prawda. Podstawą pięknego makijażu jest zadbana cera. Jak tego dokonać? Tutaj przyda się konsultacja u dobrego kosmetologa. Wygląd każdej skóry da się poprawić, ale trzeba się liczyć z tym, że wszystko wymaga czasu. W przypadku dużych problemów skórnych walka o idealną cerę powinna rozpocząć się przynajmniej rok przed ślubem. Jeśli do ślubu zostało niewiele czasu, zrezygnuj z wszystkich inwazyjnych środków i skup się na prawidłowym nawilżaniu skóry. Kosmetyczne eksperymenty bezpośrednio przed ślubem to najgłupszy pomysł!

Jakie zasady musi spełniać idealny makijaż ślubny?

  1. Musisz się w nim dobrze czuć. Makijaż ślubny powinien odzwierciedlać twoją osobowość, charakter, sposób bycia. Nie powinien Cię zmieniać. Patrząc do lustra powinnaś w nim widzieć siebie, a nie jakąś tam obcą ładną babę.
  2. Musisz w nim dobrze wyglądać. Makijaż ślubny powinien podkreślić atuty Twojej urody i ukryć te nielubiane elementy. Najważniejsze jest jednak to, że to ty powinnaś dobrze wyglądać w makijażu, a nie makijaż na Tobie. Idealnie jest wtedy, gdy słyszysz komplementy, że pięknie wyglądasz, a nie, że piękny masz makijaż.
  3. Makijaż musi być trwały. Trwałość makijażu to bardzo istotna rzecz – najlepszy makijaż jest taki, o którym nie musisz myśleć w trakcie imprezy. Dobra wizażystka będzie wiedziała jak tego dokonać.

Trendy czy klasyka?

W przypadku makijaży ślubnych trendy pozostawiłabym na drugim miejscu. Dobrze wykonany makijaż ślubny powinien Ci się podobać na zdjęciach 10, 20… 50 lat później. Dlatego raczej stawiałabym na klasykę i makijaż dopasowany do typu urody. Jeśli codziennie używasz czerwonej pomadki, dobrze w niej wyglądasz i jest to twój znak rozpoznawczy to na ślub również ją nałóż – śmiało! Jeśli natomiast nigdy czerwieni na ustach nie miałaś, ale wyczytałaś, że taki jest trend – to nie idź w niego ślepo! Jako osoba nie przyzwyczajona do mocniejszych kolorów na ustach będziesz biegać do lustra co 10 minut, żeby sprawdzić czy się nie rozmazałaś. W tym przypadku lepiej użyć jest pomadki w naturalnym kolorze ust (ona zawsze jest trendy!), nawet jeśli się zetrze – nie będzie to zauważalne. Jeśli na codzień się nie malujesz, jesteś blondynką o niebieskich oczach z jasnymi brwiami oraz rzęsami, to nie przynoś swojej wizażystce zdjęcia Kim Kardashian w smokey eyes – dobra wizażystka odmówi wykonania usługi, a zła Cię skrzywdzi (bo zrobi Ci ten make up).

Jak przygotować się do makijażu ślubnego?

  1. Dzień przed ślubem, przed pójściem spać wykonaj dokładny demakijaż, delikatny peeling skóry twarzy, szyi i dekoltu oraz nałóż maseczkę nawilżającą.
  2. Postaraj się tak rozplanować wcześniejsze dni, by w noc przed ślubem położyć się spać wcześniej – twoja wizażystka będzie Ci wdzięczna.
  3. Jeśli chcesz się opalić przed ślubem – zaplanuj to wcześniej i odpuść na tydzień przed makijażem. Wizyta w solarium w tygodniu przedślubnym to najgłupszy z istniejących pomysłów. Dobranie podkładu do rozgrzanej, podrażnionej i zaczerwienionej skóry jest nierealne!
  4. Ustal najpierw fryzjera, później makijaż. Twoja fryzjerka może wpaść na pomysł, żeby umyć ci włosy – jeśli wcześniej byłaś na makijażu ślubnym to licz się z tym, że konturowanie nad którym męczyła się wcześniej wizażystka spłynie razem z szamponem do ścieków. Jeśli fryzjer nie zamierza myć Ci włosów w dzień ślubu również ustal go w pierwszej kolejności – ilość lakieru nakładana na głowę w dniu ślubu chętnie przylepi się również do makijażu – będziesz miała na twarzy totalną skorupę, która popęka przy uśmiechu.
  5. Na makijaż ślubny przyjdź punktualnie! Twoja wizażystka na pewno ma zapisane klientki jedną po drugiej i nie może sobie pozwolić na opóźnienia. Pamiętaj, że w przypadku dużego spóźnienia makijażystka może odmówić Ci wykonania usługi. Wyobraź sobie sytuację, w której przychodzisz na makijaż o umówionej godzinie i dowiadujesz się, że musisz poczekać 40 minut, bo klientka, która była przed Tobą się spóźniła – chyba nie byłabyś zadowolona? Dlatego też do wszystkich zaplanowanych na ten dzień czynności dodawaj więcej czasu, bo mogą być korki, obsuwa u fryzjera, brak miejsca parkingowego itp. itd.
  6. Na makijaż ślubny przyjdź bez makijażu! To jest bardzo istotnie! Twoja makijażystka ma wyliczony czas na wykonanie makijażu, ale na demakijaż się nie umawiałyście. Poza tym pierwszy makijaż wykonywany danego dnia będzie wyglądał lepiej niż, któryś z kolei. Skóra malowana drugi raz tego samego dnia nie będzie wyglądać już tak świeżo i promiennie. Jeśli wychodzenie z domu bez makijażu to dla Ciebie trauma załóż duże okulary, kaptur na głowę, i przejdź kanałami. Pamiętaj, że jeśli przyjdziesz umalowana na makijaż ślubny jego cena na końcu może Cię zaskoczyć – wizażystka ma prawo doliczyć dodatkową kwotę za próby doszorowania twojego wodoodpornego tuszu do rzęs.
  7. Załóż luźną bluzkę, która pozwoli swobodnie wykonać makijaż na dekolcie oraz ramionach. Dekolt gorsetowy z odkrytymi ramionami lub rozpinana koszulka będą idealne.

Co zabrać ze sobą na wesele?

Dobrze wykonany makijaż nie będzie wymagał poprawek, ale warto mieć ze sobą 3 elementy – pomadkę, bibułki matujące, puder w kamieniu. Nawet najtrwalsza pomadka nie wygra walki z rosołem, dlatego pierwszą poprawkę trzeba będzie zrobić po obiedzie. Panie, które zdecydują się na mocniejszy kolor będą wiedziały z doświadczenia kiedy i jak go poprawiać. Jeśli zdecydujesz się na kolor w naturalnym odcieniu ust poprawki nie będą tak istotne. Bibułki matujące oraz puder w kamieniu przydadzą się Paniom, których skóra ma tendencję do przetłuszczania. Żeby nie zrobić z siebie Marii Antoniny skup się bardziej na odsączeniu nadmiaru sebum bibułkami niż przykrywania go toną pudru.

Jeśli masz jakieś pytanie – zadaj je w komentarzu – chętnie odpowiem! :)

Produkty użyte do makijażu w poście:

Oczy:

Baza pod cienie Inglot Eye Shadow Keeper, Paleta cieni NAKED 3 – Urban Decay, Czarna kredka – Eveline, Cielista kredka – My Secret, Tusz do rzęs – Max Factor 2000 Calorie, Kępki rzęs chińskie – długości 8mm, 10mm i 12mm. Do brwi użyłam zestawu z Kobo Eyebrow Stylist Set

Twarz:

Strobe Cream – Mac, Catrice HD Liquid Coverage nr 010 i 040,  Płynny rozświetlacz Inglot – nr 69, Puder rozświetlający – Sensique nr 102 Sand Beige, Korektor pod oczy Kobo Modeling Illuminator nr 101 i 102, Puder rozświetlający Kobo nr 310, Bronzer Kobo nr 311, Róż do policzków Bourjois nr 95, Rozświetlacz – My Secret Princess Dream, Utrwalacz makijażu w mgiełce – Inglot make up Fixer

Usta:

Pomadka Kobo 420 Innocent Nude

 

2 Comments

  1. Odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Świetna , spójna i logiczna wypowiedź. Zdjęcia – genialne . Makijaż wart zachwytu. Czy używałaś kiedyś podkładu Estee Lauder Double Wear ? Zastanawiam się nad kupnem .

    1. Dziękuje :) bardzo mi miło! Co do podkładu Double Wear – bardzo polecam, sprawdza się u moich weselnych klientek, dobrze się trzyma i ładnie wyglada na różnych cerach. Jedynie w przypadku skór bardzo suchych nie jest on najlepszym wyborem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *