galowo – inaczej // bieliźniane błędy

 

 

 

 

Na początku chciałabym powitać Cię na krzyszkowska.com – czyli zupełnie nowej odsłonie mojego bloga. Cieszę się, że w końcu zdecydowałam się na własną domenę i stworzenie portalu od A do Z, który wygląda dokładnie tak jak to sobie wyobrażałam! Trochę czasu mi to zajęło, bo wszystkim zajęłam się sama – a że informatykiem nie jestem to bawiłam się głównie metodą prób i błędów. Lubię obecną formę strony, ale nie oznacza to, że nie będzie się ona zmieniać – dlatego chętnie wysłucham Twojego zdania na jej temat, być może widzisz rzeczy, które można zmodyfikować. Przyjmę każdą radę – możesz napisać w komentarzu lub na kontakt@krzyszkowska.com

Galowo – inaczej

W dzisiejszym poście chciałam przełamać trochę kwestię tzw. „szkolnego stroju galowego”. Podejrzewam, że nie jestem jedyną osobą, która za dzieciaka go szczerze nienawidziła. Biała bluzka i granatowa lub czarna spódnica były moją zmorą. Zawsze starałam się wtedy wyróżnić stosując niebanalny krój spódnicy lub ciekawy materiał bluzki, co rzecz jasna nauczycielom niespecjalnie się podobało.

Warto natomiast zauważyć, że z bazy biała bluzka – ciemna spódnica można stworzyć coś naprawdę ciekawego. Strój z dzisiejszego posta był stylizacją na moją obronę w szkole Wizażu i Stylizacji. Chyba na żadną okazję dobranie stylizacji i makijażu nie było dla mnie tak trudne jak na obronę tytułu Wizażysta-Stylista. W efekci postawiłam na nieco odświeżoną szkolną klasykę. Biała bluzka pozbawiona kołnierzyka, spódnica z bordowej ekologicznej skóry oraz złote szpilki (zamiast klasycznych beżowych). Do tego kremowy trencz oraz lakierowana bordowa torebka.

W kwestii makijażu skupiłam się na tym co ostatnio lubię najbardziej – mocno podkreślone, ciemno-bordowe, matowe usta. Całość dopełnił nowy kolor włosów w bardzo chłodnym, ciemnym odcieniu brązu.

 

Bieliźniane błędy

Niewiele osób wie, że ubranie białej bluzki wymaga dobrania odpowiedniej bielizny. Zakładając strój formalny musimy pamiętać, że bielizna powinna być niewidoczna. Najczęściej przez panie popełnianym błędem jest zakładanie białej bielizny pod białe rzeczy. Tak – to błąd – zaskoczone? Większość białych bluzek i koszul wyprodukowana jest z cienkich, przepuszczających światło materiałów. W miejscu nałożenia jednego białego materiału na drugi (czyli biustonosz + koszula) wzmacniamy jego kolor w tym miejscu – biel biustonosza spod koszuli bije po oczach, czyli bielizna widoczna jest dokładnie tak jakby była solo.

Jedynym dobrym rozwiązaniem w przypadku białych ubrań jest zastosowanie cielistej bielizny w kolorze dobranym do naszej karnacji. Dodatkowo w przypadku gdy materiał bluzki jest mocno przylegający do ciała – biustonosz powinien być gładki. Każda koronka oraz inne trójwymiarowe cudo będzie się w dziwny sposób odznaczało – sprawiając wrażenie zniekształconego biustu.

Niestety każdy ma świadomość tego, że cielista, prosta w kroju bielizna nie należy do najbardziej zmysłowych. Jest ona natomiast najbardziej uniwersalna, dlatego warto ją mieć. Podsumowując: prosta, cielista bielizna – na codzień, oraz pod białe ubrania, natomiast kolory, koronki, cekinki i inne cuda – do łóżka oraz na nieformalne wyjścia (jako ciekawe dopełnienie stylizacji).

bluzka – mohito / spódnica Iga (Bochnia) / szpilki – deezee / torebka – ccc / płaszcz – zara

Kasia i Klaudia – dziękuję za zdjęcia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *